czwartek, 4 września 2014

Lustrzane odbicie...

To były, jej piąte urodziny.
Siedziała w piaskownicy i pytała, jak ten dzień będzie wyglądał.
Opowiadałam  jej.
 O smaku tortu, kolorach baloników.
O gościach, prezentach.
- A to marzenie mamo?
Zdmuchnę świeczkę, mam o nim pomyśleć.
Tylko, ja nie wiem o czym?
Uśmiechając się, odpowiadałam tak, by zrozumiała.
- Gdy będziesz zdmuchiwała świeczki, pomyśl o tym, co chciałabyś mieć.
O czym, najczęściej myślisz.
 Czego, bardzo by chciało twoje serduszko.
O tym, co sprawiłoby ci największą radość.
To, jest właśnie marzenie.
- I spełni się?- spytała.
- Po to są marzenia, kwiatuszku.

Zebraliśmy się, przy rodzinnym stole.
Prezenty, życzenia.
 Wyczekiwany moment.
 Widziałam, jak się zamyśliła.
 Zamknęła oczy i zdmuchnęła wszystkie świeczki.
Wieczorem, gdy kończyłam czytać jej bajkę, usłyszałam:
- Pomyślałam to marzenie,wiesz?
 I czekam, aż się spełni.
- Pewnie, chciałabyś mieć fabrykę czekolady?- wyrwało mi się.
Wiedziałam, jak kochała słodycze.
- Nie.
 Pomyślałam o tym, żeby mój brat wyzdrowiał- wyszeptała.
Książka, wypadła mi z rąk.
 Coś, zablokowało oddech.

Zawsze, była dojrzalsza od rówieśników.
Dobrze wiem, dlaczego.
Śmierć ukochanego taty.
 Choroba, która zabiera jej brata.
Brak stabilizacji.
Mimo to, każdego dnia słyszę:
- Jestem dumna, że mam taką mamę, jak ty.
I każdego dnia widzę, jak się boi, gdy wychodzi z domu.
Czuję to, choć zawsze dzielnie się uśmiecha.
I wysyła na przerwie sms, z zapytaniem, czy wszystko u mnie dobrze.

Dwa lata temu, po śmierci męża, usłyszałam od niej:
- Nie martw się mamo, poradzimy sobie.
Nie muszę mieć, markowych ubrań.
 Słodyczy, szkolnych wycieczek.
Mam ciebie i brata.
 I tatę w niebie.
Razem, przetrwamy wszystko.
Miała wtedy, całe dziesięć lat...

Kiedy syn jest w szpitalu, ona, nie uśmiecha się tak często.
Przychodzi, do jego pokoju.
 Siada.
Patrzy, na jego rzeczy.
Ciężej oddycha, szklą jej się oczy.
Wychodzi i pyta ze strachem, czy on wróci.
Ma w sobie wyrozumiałość i cierpliwość, której jej zazdroszczę.
Czasem, z rozbawieniem obserwuję, jak mi się przygląda.
Jak stara się, być mną.
Te same gesty.
 Spojrzenie, sposób poruszania się.
To samo, podejście do życia.
Żeby, więcej dawać niż brać.
Żeby, cieszyć się każdym dniem.
 Dostrzegać, małe cuda.
Umieć, śmiać się z samego siebie.
 Nie poddawać.
Jest uparta jak ja, a może bardziej.
Patrzę na nią jak...
Jak w lustro.

Dziś, usłyszałam w telewizji, o znęcaniu się nad dziećmi.
O tym, jak rodzice wyładowują na nich, swoje frustracje.
Widziałam, podłączonego pod respirator, skatowanego, czterolatka.
Siedziałam nieruchomo, przez kilkanaście minut.
Sparaliżowana.
Jakbym nie rozumiała słów, płynących z odbiornika.
Pomyślałam o tym, jak mój chory syn, co dzień, dźwiga ciężki plecak.
I cieszy się z tego.
Pomyślałam o mojej mądrej, wrażliwej córce.
O tym jak mi pomaga, choć nigdy, tego nie wymagałam.
Jak rozpiera mnie wtedy, duma.
Pomyślałam, o tym, że gdyby nie moje dzieci...
Nie byłoby mnie tu.
Nawet, nie starałabym się o to, żeby tu zostać.
Wśród żywych.

Wiem, że życie jest pokręcone.
 Mało sprawiedliwe.
Daje nam w kość.
Wiem, że nie wszystko, układa się po naszej myśli.
Chcielibyśmy więcej.
 Lepiej, inaczej.
A mamy to, co mamy.
Często, mniej niż nic.
 Nawet, upragnionej chwili spokoju.
Tylko...
Czy te małe istnienia, które nie prosiły się o przyjście na świat.
Są temu winne?

Zatrzymaj rękę w górze, zanim opadnie ciężko.
 Na bezbronne ciało.
Pomyśl.
  Chcesz skrzywdzić, zniszczyć to, co sam stworzyłeś.
Stłuc swoje lustro.
I przestać istnieć...

Fot. arch.prywatne, 2014

14 komentarzy:

  1. Jestem tego samego zdania co ty,
    niewinne często paro letnie istoty codzien przechodzą przez piekło, tylko dlatego że jakiś dorosły nie radzi sobie z własnym problemem.. szkoda słow..

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite słowa, ryczę bo los tak nierówno obdziela...

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne słowa. Dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Anika!!!! Anioly chadzaja po Ziemii, czego jestes zywym dowodem. Nie mam w sobie wystarczajaco pieknych slow, aby opisac, jak dziala na mnie Twa proza. Miazdzysz, wgniatasz, pobudzasz najdalsze skrawki mojego jestestwa. Ach dziewczyno...
    Kto zneca sie nad swymi dziecmi, nie wart jest miana czlowieka. Nie rozumiem wielu rzeczy na tym swiecie, ale to wiem napewno.
    Masz szczescie byc matka dwojki wspanialych dzieci. Nierzadko wielu rodzicow nie dostrzega w swych pociechach swego odbicia, co skutkuje patologicznymi zachowaniami.
    Uwielbiam Cie dziewczyno, do granic, do punktu, w ktorym umysl styka sie z duchem i tworza nierozerwalna wiez.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jak słysze o gwałceniu dzieci to mi się niedobrze robi... za mało restrykcyjne prawo jest w Polsce i żygać mi się chce jak co chwile gdzieś o tym dudnią... a już klechy i taki tematy to w ogóle dla mnie dramat/ karo

    OdpowiedzUsuń
  6. Serce się kroi..... Trzymajcie się dziewczyny. Jesteście piekne obie i macie przepiękne dusze:) przytulam Was choc nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  7. doprowadzasz do pionu tym wpisem, zmuszasz do ogłady i schowania w kieszeń nosa na kwintę; los nie obdarza po równo, ale podobno zsyła tylko takie problemy, z którymi jesteśmy sobie w stanie poradzić:-) ciepłe pozdrowienia dla Was

    OdpowiedzUsuń
  8. pamietam ten dzień jak dziś...

    OdpowiedzUsuń
  9. Poryczalem się .. poruszyło to moje struny...

    OdpowiedzUsuń
  10. Siedzę, czytam i łzy płyną mi po policzkach. Mój synek śpi spokojnie nieopodal minie. Masz rację to moje odbicie, odbicie mojej duszy także. To jak patrzy na mnie co dzień z miłością i ufnością, nie wyobrażam sobie jak można krzywdzić takie aniołki, i znowu płaczę jak gdzieś o tym słyszę lub czytam, A zarazem boję się już na zaś o mojego Kacperka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochani..życie moje i moich cudownych dzieci,nie jest usłane różami mimo to,staramy się cieszyć z tego,co mamy. Uważam,że dzieciaki to najpiękniejsze co mi się w życiu mogło przydarzyć..Są moim małym,prywatnym cudem, oddechem i każdym moim uśmiechem. Dziękuję za wasze komentarze i bardzo ciepłe słowa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny tekst. Wzruszający- ale pełno jest tekstów wzruszających. On jest pełen miłości i porusza do głębi. Pomaga uporządkować.

    OdpowiedzUsuń
  13. piekne i madre slowa
    dziekuje

    OdpowiedzUsuń